niedziela, 13 kwietnia 2014

Capítulo 4 “ Pamięta...? ”

Rozdział ten dedykuję moim nowym, wspaniałym obserwatorką :* 
Miśce, Ninie Verdas i Jagodzie Holt ♥ 
Kocham was dziewczyny moje <33
Miłego czytania wam życzę ^^



“Są ludzie, którym pozwolimy wracać zawsze, choćby nie wiadomo, jak nas zawiedli, i jak bardzo pozwolili nam cierpieć. I mimo, że wywoływali najokropniejszy ból, gdy odchodzili - to wywołują najcudowniejszy uśmiech, gdy wracają...” 

♠♠♠

Przyjaciel. 
Przyjaciel to ktoś, komu możemy zaufać. 
Powierzyć mu nasz najskrytszy sekret. 
Który wytrzymuje z nami dwadzieścia cztery godziny na dobę, a mimo to, jest mu mało. 
Który wie o Tobie wszystko, a mimo to siedzi obok i Cię wspiera, kocha...
Ktoś, kto jak zobaczy Cię z płaczem, to pierwsze słowa jakie wypowie, to "Kogo mam załatwić?"
Ktoś, kto o trzeciej rano podniesie słuchawkę, i będzie słuchał jak przeklinasz cały świat, i Ci przytakiwać, ale jeśli będziesz gadać głupoty, to wyrazi swoje zdanie.
Ktoś, kto ogląda z Tobą Horrory, których sama się boisz. 
To ktoś, dzięki komu żyjemy i chcemy żyć. 
I dzięki komu ten świat jest lepszy...
♠♠♠

Sama stała przed wejściem do sali. 
Jej ciało nagle zesztywniało. 
Serce zaczęło mocniej bić. 
Ręce zaczęły lekko się trząść.
A nogi stały się jak z waty. 
Czyżby strach?
Czyżby pani Castillo się bała? 
Tylko... Przed czym? 
Dobra Violka... Przed czym się tak boisz? Tchórzysz zobaczyć twoich dawnych przyjaciół? 
Nie! Dobra, weź się w garść. Wejdziesz tam na trzy... Raz, dwa iii... - swoją dłoń położyła lekko na klamce. 
Trzy!
Pchnęła drzwi i wpadła z hukiem do klasy. 
Wzrok wszystkich skupił się właśnie na niej... 
Spostrzegła u nic jedynie zdziwienie, które malowało się na ich twarzach... 
A jednak nikt jej nie pamięta... 


♠♠♠

Weszła wolnym krokiem do sali. 
Rozglądała się wszędzie. 
W każdy kont. 
Na każdego. 
Na instrumenty. 
Na nauczycielkę. 
Angie...    
Na jej twarzy malowało się zaskoczenie, przy czym zrobiła wielkie oczy, a jej usta się otworzyły. 
Czyżby sobie przypomniała, kto to jest? 


Przyjrzała się grupce uczniów, siedzących na kolorowych krzesłach. 
Od razu jej wzrok skupił się na szatynce, która niegdyś była jej przyjaciółką. 
Następnie na rudowłosej Camili, która siedziała obok Francesci. 
Potem na chłopaku w czapce i ze słuchawkami zawieszonymi na szyi.
Na Andresie, który jak zawsze był uśmiechnięty i nosił kolorowe koszulki. 
Na czarnoskórym chłopaku, który pożerał Camilę wzrokiem.
Na Naty, której jej bujne czarne loki jak zawsze spadały na twarz i szybko je poprawiała. 
Na Ludmiłę, która jak zawsze była ubrana w ciuchy z pierwszej półki i z szyderczym uśmiechem na twarz, ale nie teraz... Nie dziś. Teraz, była inna. 
Czyżby się zmieniła? 
I w końcu, na Leonie... 
Jak zawsze jego brąz włosy były idealnie ułożone, a oczy jak zawsze oliwkowo zielone, ciuchy perfekcyjnie dopasowane i zawsze z uśmiechem wymalowanym na twarzy. 
Dostrzegła na jego twarzy zaskoczenie, jak i radość... 
Widać było, że na widok Violetty wchodzącej do klasy, uśmiechną się, aby nikt nie zauważył. 
Lecz jej się to udało. 
Czemu się do mnie uśmiechnął? 
Pamięta...?

♠♠♠


Każdy patrzył na Violettę z osłupieniem. 
Nie poznali jej, ale ją znają. 
Znają ją, ale nie pamiętają... 
Każdy wzrok przeszywał Violettę, przy czym czuła się nie swojo.
Poczuła na Sobie wzrok każdego. 
Jakby chcieli wywiercić w Niej dziurę. 
Stała na środku klasy, cała zaczerwieniona. 
Przypominająca krwistego koloru buraka. 
Stała w osłupieniu. 
Jak kamień. 
Kamień, który nie chciał drgnąć. 
Ani o milimetr. 
Który chciał tam stać, i już nigdy się nie ruszyć. 
Ale co czuła teraz Violetta? 
Strach. 
Rozczarowanie. 
Ból. 
Smutek.
Radość. 
Radość?
Z jakiego powodu?
Otóż, że znów może zobaczyć ludzi, których tak bardzo chciała znów zobaczyć. 
Przyjaciół. 
Jej kochanych i prawdziwych przyjaciół. 
Tylko co to za przyjaciele, którzy o niej zapomnieli...? 

♠♠♠

Przez piętnaście minut siedziała znieruchomiała w klasie. 
900 sekund. 
9000 setnych sekund. 
Aż w końcu usłyszała dzwonek, na który tak długo czekała. 
Zabrała swoją torebkę i wyszła szybko z klasy. 
Łzy zaczęły lecieć ciurkiem z jej piwnych tęczówek. 


Co się takiego stało, że jej nie pamiętają? 
Jak można było ją zapomnieć? 
Tą wspaniałą, miłą i pomocną dziewczynę? 
Jak do tego doszło? 
Czy jest tego jakaś przyczyna? 
Wybiegła cała w łzach ze szkoły. 
Tego było za wiele...
Aż za wiele...

♠♠♠

Trafiła do parku. 
Do tego, w którym była przed rozpoczęciem szkoły. 
Usiadła na tej samej, białej ławce. 
"Violetta + Leon" 
To imię. 
Cztery litery. 
A tak dużo bólu za sobą mogą przynieść. 
Przyjrzała się jeszcze raz wyrytych imionach. 
Przetarła wierchem kciuka, a po jej policzku popłynęła samotna łza, której nie chciała zetrzeć. 
Wstała. 
Odeszła od ławki. 
Gdy już była daleko od ławki, odwróciła się do niej. 
Wspomnienie, które z nią się kojarzyło, od razu w nią uderzyło i wyobraziła sobie jedno wspomnienie, które się tam wydarzyło. 

"Brunet siedział razem z nią na jednej ze zwykłych, białych ławek, które znajdowały się w parku. 
Siedzieli i rozmawiali.
O wszystkim i o niczym. 
O piłce nożnej, piłce ręcznej, siatkówce, filmach, rzeczach, muzyce, Studio... 
Mimo tego, że Violetta była dziewczyną, kochała każdy sport.
 Kochała go tak samo, jak muzykę. 
Na tej właśnie ławce zawsze się spotykali. 
Rozmawiali, śmiali się. 
Aż w końcu Leon zadał całkowicie inne pytanie. 
- Najlepsi przyjaciele na zawsze? 
- Na wieki. - odpowiedziała Violetta z uśmiechem na twarzy.
Po tym, Leon na ławce wyrył ich imiona. 
To była ich ławka.
Ich miejsce..."


♠♠♠

Tak mały gest, a znaczył dla nich wiele. 
Byli najlepszymi przyjaciółmi. 
Nie ważne co się wydarzyło, byli przy sobie i pomagali sobie nawzajem. 
To był dowód, jak powinna wyglądać przyjaźń. 
Ale czy istnieje przyjaźń damsko-męska?
Otóż istnieje, ale między przyjaźnią damsko męską, a miłością, znajduje się bardzo cienka linia.
Tylko co naj­częściej psu­je przy­jaźń dam­sko-męską? Miłość... 

♠♠♠

Na to wspomnienie, z jej oczu poleciało kilka słonych łez. 
Szybko otarła je wierchem dłoni, i szła dalej. 
Aż natrafiła znowu, na miejsce, w którym kryło się kolejne wspomnienie z Leonem. 
Na drzewie widniały ich imiona, a dookoła serduszko.
Przetarła napis kciukiem. 
Już nie mogła... 
Tego było zdecydowanie za dużo. 
Wspomnień. 
Wszystkiego. 
Rozpłakała się. 
Usiadła właśnie pod tym drzewem i zakryła twarz dłońmi. 
Co ja takiego zrobiłam?
Nagle usłyszała kroki. 
Przetarła łzy i wstała na równe nogi. 
Po drugiej stronie, stał On. 
Patrzył się na ten sam napis, co Violetta wcześniej. 
- Czemu to wszystko musiało się tak potoczyć? Czemu musiała zginąć... - usłyszała Jego piękny głos. 
Smutny głos. 
Nie miała odwagi się poruszyć. 
Nie wydobyła ani jednego dźwięku, tylko słuchała. 
Jej serce zaczęło szybciej bić. 
Usłyszała, jak chłopak odchodzi. 
Wysunęła głowę zza drzewa, aby mogła zobaczyć, gdzie idzie. 
Szedł w stronę ławki.
TEJ ławki.
Odetchnęła i wyszła zza drzewa. 
Patrzyła się ciągle na chłopaka.
Obserwowała każdy jego ruch. 
Usiadł na ławce. 
Doszła do ławki. 
- Mogę się dosiąść? - zapytała. Nie przemyślała tego, a już to zrobiła. 
W tej chwili nie myślała. 
W tej chwili liczył się tylko on.
On i tylko on. 
Spojrzał na dziewczynę, ze zdziwieniem.
To ona. To ta nowa dziewczyna. 
- Jasne. - odpowiedział z uśmiechem. 
Violetta usiadła i przyglądała się Leonowi, który patrzył na napis, który był wyryty na ławce. 
- Co robisz? - zapytała nie wiedząc czemu to zrobiła, a jej serce zaczęło szybciej bić.
Może dlatego, że czuła tą ekstazę, znów przy nim siedząc. 
On i Ona. 
Siedzieli razem na tej samej ławce.
W tej samej chwili. 
Rozmawiali. 
Tylko to się teraz liczyło... 
Oni, i tylko oni...
Nic innego... 

♠♠♠

Witam was bardzo moje pyszczki :*
Jak czwóreczka? 
Moim zdaniem nawet nawet ^^
Ojezu... Pierwszy raz się przyznałam, że mój rozdział się nawet nadaje! 
Brawa dla mnie! xD
Em... Tak :3 
Jest już 14 obserwatorów i 9000 wejść! :* 
Jesteście wspaniali <3 
Dziękuje mocno mocno z całego mojego serduszka ♥ 
Bardzo wam też dziękuję za 5 komentarzy pod ostatnim rozdziałem <3 
Kocham was <333 
Mocno całuję :*


Cheryl ♥

10 komentarzy:

  1. Jejku płaczę, płaczę i chyba nie przestanę. To jest coś pięknego.
    Dokładnie każdy szczegół, każde uczucie będące w środku tak niewinnej osóbki. To jest dziwne!? Zapomnieć kogoś, kto był dla nas ważny jak nie najważniejszy.... Ona myślała, kochała a oni o niej zapomnieli.
    Czytając to, można powiedzieć że nie tworzysz zwykłych postów, tworzysz coś innego, pięknego, jedynego w swoim rodzaju. Przeczytałam go dwa razy, tak dwa razy. I mogę go czytać jeszcze z dobre tysiąc... Emocje, emocje które powracają ze zdwojoną siłą. To jest dar opisać dokładnie każde uczucie kłębiące się w środku człowieka.
    Nie wierze że mówiłaś wcześniej że nie umiesz pisać, nie wierzę, Przecież to jest piękne. <3
    Dziękuje za nominację... Gdy zapytałam się Ciebie czym sobie na to zasługuje, powiedziałaś mi coś czego się nie spodziewałam... coś co sprawiło że uśmiech pojawił się na mojej twarzy, dziękuje :*

    A teraz proszę Was komentujcie, nie przepuszczajcie takiej okazji.

    Miśka Verdas <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. DLACZEGO PRZERYWASZ W TAK WSPANIAŁYM MOMENCIE? ;(

      Usuń
    2. Ojejku *.* Dziękuję Ci za ten piękny komentarz ♥ Gdy go czytałam, chciało mi się po prostu płakać. Nikt nigdy nie napisał mi tak pięknego komentarza <33 Bardzo i to bardzo Ci dziękuję za tak miłe słowa mój pysiu :* Płaczę ;( Dziękuję Ci bardzo bardzo mocno z całego mojego małego serduszka <33
      Kocham ♥

      Usuń
    3. A przerywam żeby było napięcie :*

      Usuń
  2. BRAWO <3 BRAWO <3
    Drogi pyszczku, (xD) ten rozdział nie jest nawet się nadający...
    TEN ROZDZIAŁ JEST SUPER, CUDOWNY, MAGICZNY FANTASTYCZNY ITP. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Ach, gratuluje <3 Tak dużo wyświetleń w tak krótkim czasie <3 ;3
    Rozdział dedykowany mi?! Och, to zaszczyt!
    Leonetta <3 Ajjjj... podziurawiona Leonetta ;(
    Boskie.
    Brilliant.
    Niesamowite.
    Cudowne.
    Uwielbiam <3 ^^
    Czekam na piąteczkę xDD

    Nina Verdas ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz pyszczku mój kochany <33
      Dziękuję Ci za tak miły komentarz i za te miłe słowa ♥
      Piąteczka pojawi się już jutro :*
      Kocham <333

      Usuń
  3. *.*
    Koffana moja.Na prawdę nie mogę!
    Jak on jej może nie pamiętać ?!
    Ani inni ?
    Sklerozę chyba mają xD
    Dziękuje za dedyka :**(Mimo,iż wiedziałam o nim xDD)

    Taak !
    W końcu nie mówisz,że dupa i wgl !
    Ale wracając:
    Żygam tęczą !
    Bosko (i Emejzing oczywiście).
    Czekam na piąteczkę!
    A jak nie,to przyjadę do ciebie i ci coś zrobię xDD

    Przepraszam za tyle "xDD" xD

    Jagoda Holt ;3/Dżaguudka :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeju *.*
      Dziękuję Ci za ten cudowny komentarz <333
      Z całego serduszka Ci dziękuję ♥

      Usuń