piątek, 18 kwietnia 2014

Capítulo 8 “Ale niespodzianka, prawda?”

Ten rozdział dedykuję dla mojego słoneczka, Katheriny Verdas ♥ 
Kocham Cię bardzo mocno, kochanie :* 
Mimo tego, że znamy się już długo, 
to nasza przyjaźń rozkwitła parę dni temu, 
za co bardzo Ci dziękuję ♥ 
Dziękuję Ci za wszystko, skarbie ♥♥
Kocham Cię bardzo mocno ♥♥♥

A teraz, życzę wam miłej lektury :* 



“Za każdym razem, gdy się z kimś rozstajesz, zostawiasz u tego kogoś kawałek swojej duszy. A ten ból… to jest brak tego kawałka. Boli, bo jest u kogoś innego. Ten kawałek kiedyś wróci, ale to trwa długo” 

♠♠♠

Miłość, która miała szansę między nimi zakwitnąć jak kwiat, zniknęła...
Już nie ma żadnej szansy. 
Nie ma już nic. 
Wszystko przepadło. 
Mogło być tak pięknie. 
Ich historia mogła zakończyć się happy end'em. 
Ich miłość mogła rozkwitnąć, niczym piękny kwiat. 
Lecz teraz był to zamknięty pąk. 
Jak jej serce, które już straciło wszystkie uczucia. 
Które stało się bryłą lodu, której nikt nie da rady stopić. 
Nikt nie ma dostępu do jej serca. 
Nikt a nikt. 
Jeśli chce, musi się postarać, i znaleźć klucz. 
A to wymaga ciężkiej pracy. 
Wymaga to chęci drugiej osoby. 
Jej serce przypieczętowałam z napisem "niedostępne", i zamknęła je na kłódkę, aby nikt nie mógł się do niego dostać. 
Nie chce już dłużej cierpieć. 
Nie ma na to siły. 
Leon, to już skończony rozdział w jej życiu. 
Teraz otwiera nowy, i brnie dalej przez życie, jakby nic się nie wydarzyło. 
Teraz będzie to już inna Violetta Castillo. 
Doszczętnie zmieniona, Violetta Castillo... 

♠♠♠
Jak się teraz czuł? 
Okropnie. 
Nie mógł uwierzyć, że ją dopiero odzyskał, a szybciej niż ją odzyskał, odeszła...
 Odeszła już na zawsze. 
Żałował swoich słów.
Cholernie ich żałował. 
"A tak na marginesie, to Lara jest o wiele lepsza od Ciebie."
Ciągle te słowa chodziły mu po głowie, i za nic nie mogły wyjść. 
Jak on mógł powiedzieć coś takiego? 
I to do Violetty. 
Tej kruchej dziewczyny...
Przecież to nie była prawda. 
Śmierdzące kłamstwo, którego będzie żałował do końca swojego życia. 
Ukuło go serce. 
Tak mocno, że aż skulił się na łóżku. 
Co to było? 
Poczucie winy. 
To przez niego. 
To jego wina. 
To własnie On, zawinił. 
Wspaniały i przystojny Leon Verdas. 
Żałował swojego czynu. 
Nie życzył by nikomu, nawet swojemu wrogowi, takiego uczucia, jakie teraz czuł. 
Wypełniała go pustka. 
Już nic się dla niego nie liczyło. 
Wszystko przepadło za machnięciem czarodziejskiej różdżki. 
Dla niego już wszystko straciło sens. 
Odeszła. 
Najprawdopodobniej na zawsze. 
Brawo Verdas. Ty to potrafisz wyjaśniać... 


♠♠♠

Leżała na łóżku i cichutko szlochała. 
Jak on mógł ją tak zranić? 
I to jeszcze powiedzieć takie coś? 
Było to niewiarygodne. 
Jej ciało, przeszywał dreszcz z dzisiejszego wydarzenia. 
Nie chciała o tym myśleć. 
Nie potrafiła. 
Jej serce go znienawidziło. 
Już do niego nie należało. 
Nie miało prawa być jego. 
Nie chciała mieć z nim nic wspólnego. 
Nie miała ochoty widzieć go na oczy. 
Nie wytrzymałaby na jego widok. 
Nie trawiłaby go. 
Nie chciała z nim rozmawiać. 
Już chyba zresztą za dużo porozmawiali. 
Aż chyba za dużo...
A pomyśleć, że jedno głupie spotkanie-randka, może wszystko zepsuć...

♠♠♠

Po długim i ciężkim namyśle postanowiła, że nie będzie się niczym przejmować. 
Będzie udawać, że nic się nie stało. 
Że się zmieni. 
Że już nie będzie tą miłą i kochaną Violettką. 
Tylko będzie inna... 
Wredniejsza. 
To jej pomoże zapomnieć. 
Choć na chwilę. 
Może niekoniecznie jej się to uda, ale zawsze warto spróbować, prawda? 
Nic nie jej nie zaszkodzi spróbować. 
Przecież i tak jej nikt nie pamięta. 
To było dla niej najlepszym rozwiązaniem. 
Tak jej się wydawało. 
Czy to jej się uda? 
Czy wszystko pójdzie zgodnie z jej planem?
Tego się przekonamy...

♠♠♠

Następny dzień...

Rano następnego dnia, do pokoju Violetty wdarły promienie słońca, które bezczelnie ją obudziły. 
Pierwsze co zrobiła, było przetarcie zaspanych oczu, a następnie spojrzenie na zegarek w swoim telefonie.
Była godzina dziesiąta trzydzieści trzy. 
Zaspała?!
Zaspała! 
Jeszcze raz spojrzała, aby się upewnić. 
Była sobota. 
Od razu spadł jej z kamień z serca. 
Odetchnęła z ulgą. 
Wstała z łóżka, na stopy założyła przytulne kapcie i podążyła do łazienki wziąć poranny prysznic, który dobrze jej zrobi.

Stała przed szafą i zastanawiała się w co się dzisiaj ubierze. 
Zmiana ciuchów, to pierwszy krok do jej zmiany. 
Szukała między wieszakami, ciuchami, aż w końcu znalazła idealny strój, który będzie do niej pasował. 
Rockowo, na ciemno i zadziornie. 
Ubrała na siebie to, co przygotowała. 
Jej strój na dzień dzisiejszy prezentował się tak.
Była bardzo z siebie zadowolona. 
Nie wiedziała, że aż tak da rady się zmienić.
Była zupełnie nie do poznania. 
Zupełnie nie ta sama Violetta Castillo co wczoraj. 
Do jej stroju doszedł jeszcze ciemny cień do powiek, rzęsy pomalowane maskarą, czarnego koloru kredka do oczu i czerwona szminka. 
Włosy rozczesała i zostawiła opuszczone. 
Po skończeniu spojrzała na siebie w lustrze.
Nie poznała siebie samej.
To była diametralna zmiana.
Ten ktoś, kto stał w lustrze, był jej zupełnie obcy, ale będzie odkrywać powoli "jego" wnętrze.
Charakter, który się tam kryje.
Uczucia.
I czy ma jakieś serce.
Czy może jest bezdusznym potworem, bez uczuć.
Tego Violetta sama się przekona, i zobaczymy...
Stanie się tym potworem bez uczuć?
Stanie się wredna?
Tego już się przekonamy...

♠♠♠

Szła chodnikiem z wysoko uniesioną głową. 
Była z Siebie bardzo dumna. 
Bardzo dobrze czuła się w swoim nowym "Ja"
Mogła odkryć coś nowego. 
Nową przygodę. 
Swoje nowe oblicze. 
Swój nowy charakter. 
Swoje nowe uczucia. 
Wszystko mogła odkryć od nowa. 
Bardzo podobała jej się nowa Violetta Castillo. 
Było jej o wiele lepiej po tej przeminie. 
Zaczęła zupełnie inaczej myśleć. 
Inaczej spoglądać na świat. 
Wszystko wraz z nią się zmieniło... 
Już na zawsze...
A może i nie?...

♠♠♠

Patrzyła wprost przed Siebie. 
Na nic innego nie zwracała uwagi. 
Myślała, co zrobi pierw, aby pokazać innym, że już nie jest tą samą Violettą. 
Pokaże swój charakterek przed innymi? 
A może zrobi jakąś awanturę? 
Lub może wyżyje się na jakiejś osobie? 
I tak dalej, i tak dalej...
Było tyle opcji do wyboru.
Nie wiedziała, którą wybrać. 
Nagle natrafiła na szkołę.
Studio On Beat. 
Już mam. 
Mimo tego, że była sobota, Studio było otwarte i roiło się w nim pełno uczniów.
Na jej twarzy pokazał się lekki i szydercy uśmiech. 
Już miała plan. 
Już wiedziała co zrobi. 
Weszła do środka. 
Korzystając z tego, że w głównym korytarzy było pełno uczniów, stanęła na środku.
Rozejrzała się.
Chciała zobaczyć znajome twarze. 
Zauważyła jej "przyjaciół", którzy stali w grupce niedaleko niej, i rozmawiali. 
Podeszła do nich. 
Zaczęła swój monolog.
Nikt ani nic jej nie powstrzyma.  
Chciała im to wszystko wygarnąć. 
Wyrzucić z siebie i mieć już to z głowy. 
- No witam witam moich ulubionych przyjaciół. - grupka od razu przerwała i odwróciła się w stronę brunetki. Widać było, że byli zaskoczeni. Nie wiedzieli kto to jest, a mówi na nich "przyjaciele". Nie zwróciła uwagi na ich miny i kontynuowała. - Jak tam wiodło się wasze życie przez ostatnie lata, hm? Nie tęskniliście za czymś? A może... za kimś, co? Fajnie wam było, bez waszej przyjaciółeczki, co? Nie przejęliście tym, tylko mieliście wszystko w dupie. Mieliście w głębokim poważaniu to co jej się przydarzyło, i to, że trafiła do szpitala, co? Nie obchodziło was to, co się z nią działo, prawda? Nie odwiedzaliście jej, co nie? Bo po co, prawda?! Najlepiej mieć wszystko w dupie, i się tym nie przejmować! A myślałam, że byliście inni! Zupełnie inni! A jednak... Myliłam się do was! Dzięki za wszystko, ale to już nie ta sama ja. Fajnie było, ale ja wam podziękuję. A szczególnie takiej przyjaźni! - skończyła, po czym zaśmiała się ironicznie. 
Było już po wszystkim. 
Powiedziała to, co już od dawna miała ochotę powiedzieć. 
Ulżyło jej. 
Czuła się teraz lepiej. 
O wiele lepiej. 
Spojrzała na ich miny. 
Byli zaskoczeni i przerażeni. 
Zaśmiała się. 
- Co? Nie pamiętacie mnie? Zapomnieliście, co? Myśleliście, że zginęłam. A tu taka miła niespodzianka, nieprawdaż? - skrzyżowała ręce i umieściła je na piersiach. 
Zrobili przerażone miny. 
Usta im się otworzyły. 
- Violetta...? - powiedzieli równocześnie. 
- Ale niespodzianka, prawda? Zaskoczeni, co? Żegnam panie i panów, bye bye. - wysłała im buziaka w powietrzu i odwróciła się. 
Zostawiła ich zaszokowanych. 
Odeszła dumnym krokiem. 
Była z siebie dumna. 
Powiedziała to. 
Zaśmiała się ironicznie. 
A więc taki jest teraz charakterek Castillo? No, nieźle się zapowiada. 
Przypomniała sobie ich miny. 
Były bezcenne. 
Uśmiechnęła się sama do siebie i wyszła ze Studia. 
Teraz ma już pewność. 
To jest inna Violetta Castillo.
Lepsza Violetta Castillo...

♠♠♠

To jest w ogóle jakaś masakra -.- 
Obleśne i beznadziejne :/ 
Co wy o tym myślicie? 
Bo dla mnie w ogóle blee i fuuj -.- 
Nie podoba mi się. 
Bardzo Cię przepraszam Kasiu, że dedykuję Ci takie coś :/ 
Wybaczysz mi, prawda? 
Ja chyba już zakończę, tą bezsensowną gadkę, bo was przynudzam. 
Dziękuję za komentarze pod poprzednim rozdziałem ♥ 
Kocham was miśki wy moje ♥♥
Pozdrawiam i kocham ♥♥♥

Cheryl :*

15 komentarzy:

  1. Na serio w tym momencie mnie wkurzyłaś.
    I to bardzo.
    Nie masz prawa mówić że to jest beznadziejne albo nudne.
    To jest genialne.
    Poryczałam się i dalej ryczę. Do tego leciała piosenka "Love Will Remember"
    To jak opisałaś ich uczucia było czymś wspaniałym.
    Leon w tym momencie jest żałosny. Dlaczego? Bo skoro tak strasznie żałuje to dlaczego jej to powiedział. Może i to przez emocje. Ale jak można takie coś powiedzieć? To tak jakby wyzwać kogoś od najgorszych. Ale wiem że jest mu z tym ciężko. Jednak skoro naważył piwa to teraz musi je wypić. (nie wiem czy to powiedzenie własnie tak brzmiało xD)
    A Vilu?
    Cierpiała, cierpi i będzie cierpieć.
    Skrzywdziły ją najważniejsze osoby.
    Kochała ich.
    A oni tak po prostu zapomnieli.
    A teraz?
    Wszyscy się dziwią, ale co to za przyjaciele którzy Cię nie poznają. Tak po prostu zapominają ??
    Jestem pewna że teraz ukaże się charakterek Violetty.
    W głębi serca dalej cierpi.
    Ale chce pokazać że ma ich tak samo w dupie jak oni ją mieli.
    Może wtedy zobaczą jak cenną osobę stracili.
    Jest mi jej żal.
    Ja nie pozbierałabym się po czymś takim.
    Ma dużo siły i dużo odwagi.

    Może i wiem jaki masz plan na bloga, ale to nie jest ważne. Jestem pewna że każdy rozdział będzie nie zwykły. Tak samo jak ty, bo Ty jesteś niezwykła. Robisz to co kochasz. To jest Twoja pasja, z której nie zrezygnujesz, ja Ci nie pozwolę. Karolinko moja, masz ogromny talent. I nie możesz pisać takich rzeczy. Ten rozdział jest czymś cudownym, co jest trudno opisać. Jest napisany prosto z serca. Można go czytać tysiąc razy, i za każdym rozdziałem w środku kłębi się coraz więcej emocji. Jak ty to robisz, że potrafisz doprowadzić mnie do płaczu?
    Jesteś skałą, która mknie do przodu, nie oglądając się w tył. Dajesz siłę do walki. Wiem że mogę na Tobie polegać. Nawet nie wiesz jak dziękuje Bogu że mogłam się z Tobą zaprzyjaźnić. Nie raz pisałam ci że jesteś świetna w tym co robisz. Tak własnie jesteś świetna w pisaniu. I Ty doskonale o tym wiesz. A ja? Mogę życzyć Ci jedynie szczęścia. Jestem pewna że w przyszłości będziesz kimś cudownym. Jeżeli napiszesz książkę ludzie będą ustawiać się w kolejce aby ją kupić. Ja będę jedną z tych osób. Będę się strasznie cieszyła. Zawsze będę Cię wspierać bez względu na to czy będziemy się jeszcze pamiętały czy nie. Bo ja nigdy Cię nie zapomnę. Nie potrafię. To Ty potrafisz mnie rozśmieszyć, sprawić abym zapomniała o problemach, o smutku. Dzięki Tobie się uśmiecham. Pomagasz mi, nawet gdy Cię o to nie proszę. Jesteś szaloną osobą. Zboczoną. Ale kocham Cię. Jesteś moją przyjaciółką <33 Piękną, która sama decyduje o Swoim życiu. I pomimo, że mieszkasz parę tysięcy kilometrów ode mnie ja czuję jakbyś była blisko. Każdy czytając nasze rozmowy, pękł by ze śmiechu. A dla mnie to są wspomnienia. Mam nadzieję że doczekam się dnia gdy będę mogła zobaczyć Cię na żywo.

    I nie mów o tym że nie umiesz pisać, bo doskonale wiesz że potrafisz, i to genialnie. Każdy może Ci to potwierdzić.

    Twoja,
    Miśka Verdas <3

    Ps. Przepraszam że taki króciutki, bo o jego jakości nie wspomnę ;)
    Ps 2. Mówiłam już że jesteś niesamowita? Bo jak nie to mówię że jesteś <3
    Ps 3. Dziękuje za o że po prostu jesteś :* i że pojawiłaś się w moim życiu...
    Ps 4. All Day All Night, hihi tylko My wiemy o co chodzi, ale co tam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jezu... Natalko, kochanie.
      Ja nie wiem co mam odpowiedzieć na ten piękny komentarz.
      Niech pomyślę..
      Ja potrafię doprowadzić Cię do płaczu? A ty nie lepsza...
      Ja ryczę!
      Nie wiem, nie odpowiem nic sensownego w tym komentarzu, bo nie mogę. Nic nie skleja mi się do kupy, i nie mogę utworzyć normalnego zdania.
      Tak bardzo Ci dziękuję, że masz o mnie takie zdanie, i to co o mnie napisałaś... Po prostu... Coś pięknego ♥
      Nie wiedziałam, że ktoś kiedyś będzie miał o mnie takie zdanie ♥ Nawet nie masz pojęcia, jak wiele dla mnie znaczą twoje komentarze :* To, jak zawsze napiszesz, że to co piszę jest piękne, wspaniałe, cudowne, boskie... Takie właśnie słowa sprawiają, że chcę pisać, i mieć na to chęci. Właśnie to też sprawia, że mam coraz więcej nadziei i coraz częściej myślę, że to co piszę, jest z sensem i jest nawet ok, bo to piszę dla was. Dla moich kochanych czytelniczek, dzięki którym zdziałam wszystko, nie poddam się i będę próbowała ♥
      Bardzo dziękuję Ci za ten komentarz.
      Nawet nie masz pojęcia, jak ja się cieszyłam gdy to czytałam.
      Jak już mówiłam.
      Twoje słowa wiele dla mnie znaczą ♥
      Kocham Cię, przyjaciółko ♥
      Zobaczymy się :*
      Postaramy się o to :D
      Zobaczysz <333
      Taak, ja jestem twoim zboczuchem :*
      Tylko twoim, który Cię tak mooocnooo kocha ♥
      Dziękuję Ci za wszystko, za to że jesteś i za to że zawsze mi pomożesz i zawsze przy mnie będziesz ♥
      Dziękuję :*

      Ps. Krótki?! Weź... On jest długaśny *.* Za co Ci dziękuję, bo ja uwielbiam czytać takie długie komenty :D A w szczególności od Ciebie kochana <33
      Ps. 2. Nie, nie mówiłaś xD Ale dziękuję Ci bardzo ♥ Ale ty jesteś jeszcze bardziej najsamowitniejsza <333 (Istnieje wgl takie słowo O.o? xD)
      Ps. 3. Ty mi dziękujesz? To ja chyba tobie powinnam dziękować, że pojawiłaś się w moim życiu. Że rozświetlasz mój dzień, jak magiczne słoneczko i że mnie znosisz :*
      Ps.4. Hahhaha xD Taak, nikt nie może się dowiedzieć :* Nasz tajemnica :* All Day All Night <333
      Ps. 5. Przepraszam, że zniszczyłam ten twój cudowny komentarz, tą oto beznadziejną odpowiedzią -.-
      Wybaczysz, prawda?
      No oby :D

      Kocham Cię bardzo bardzo mocno Natalko ♥
      Pamiętaj o tym ♥

      Usuń
  2. Dobra to najpierw krótko - zajmuję sobie miejsce, żeby nikt mi się nie wtrynił! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajęłam se wcześniej miejsce, a dodałam gdzie indziej xD :D Ale nic xD Ty wiesz, że byłam 2 xD A to, że dodałam w inne miejsce to pomyłka ;D No nic... Tu jest ślad po mnie i widać, że jestem druga xD ♥ Całuję ;* /Katarina

      Usuń
  3. Moja kochana Karusiu :*
    Dotąd nie wierzyłam,iż czytając coś mogę się popłakać .
    Ty to zmieniłaś.Nie mogę uwierzyć,że tak po prostu doprowadziłaś mnie do łez.
    Masz taki wielgachny talent *.*
    Ja go zmarnujesz to złamiesz moje serduszko xD I do tego przyjadę do tej twojej Norwegii i ci coś zrobię !
    Nauczyłabyś mnie pisać,skarbie? Ja tak bardzo proszę ! :)

    Jagoda :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej *-*
      Doprowadziłam cię do płaczu? O.o
      Naprawdę?
      Ojej... Nigdy nie przepuszczałam, że do tego dopuszczę, no ale jak widać... xD
      Mam talent? Dziękuję ♥
      Mam nadzieję, że go nie zmarnuję i będę się dalej rozwijać w tym świecie "bloggowania" :D
      Czy nauczyłabym Cię pisać?
      Pfff... Ty chyba sobie żartujesz!
      Ty już umiesz pisać, i mnie nie wkurzaj ^-^
      Dziękuję Ci za komka kochana ♥

      Usuń
  4. MUAHAHAHAHHAHAAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHHAHA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    HA! HA!
    Cheryl opublikowała rozdział, oł yeah...
    Violcia się zmieniła?
    Spoko ^^
    Na lepsze, bo teraz zostawi Leosia dla mnie <3 ;D
    Ok, jeszcze dzisiaj planowałam cię zabić, ale widzę, że Violka jest cooool ^^
    Tylko zrób coś, żeby Leon nie cierpiał!
    Może.. Hmm..
    WPROWADŹ MNIE W SWOJĄ HISTORIĘ! ^^
    Tsaa... Genialny pomysł, tak wiem ^^
    Leoś się we mnie zakocha <3
    No i ogólnie będzie suuuper <3
    Już nie jestem zła o Leonetkę, jest ok :D
    Żal mi trochę Violci, ale przesadziła...
    HA! Teraz okaże się, że jej przyjaciele tak naprawdę ją odwiedzali, a jej ojciec ją okłamał! ^^
    No, no, no... <3
    Mam małego focha, bo sprawiasz, że Leon cierpi, ale tylko takiego małego <3
    Na pięć minutek, nie martw się ^^
    Rozdział był piękniutki! <3
    Tyle pasji, miłości <3
    Ach, kocham cię <3
    Wiem, że już o tym wiesz, ale i tak ci to mówię <3
    PISAJ NEXTAAAAAAAAAAAAAAAA
    TAK, WIEM, JESTEM DZIWNA c:
    Króciutki ten kom, a przez tak długo go pisałam ;c

    Nina Verdas ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahah xD
      No to się cieszę, że nie chcesz mnie dźgnąć xD
      A już myślałam, że masz takie zamiary xD
      Violka coool? O.o
      No spoczi <33
      Będzie jeszcze cooolowniejsza xD (Jest takie słowo? O.o Jak nie, to trudno xD Najwyżej wymyśliłam nowe xD)
      Oj tak tak :D
      Leon się w Tobie zakocha *.*
      Mam pomysła!
      Wspaniałego pomysła, który Ci się na pewno spodoba!
      Hm... Powiedzieć go tutaj, czy może u Ciebie na priv?...
      No nie wiem :/
      Eh... No dobra xD
      Powiem Ci go na gg :*
      Hłeh xD
      Leon cierpi ^-^
      I dobrze mu tak!
      Zasłużył sobie, a nie!
      Moją Violke będzie ranił! xD
      Hahah xD
      Moje opowiadanie, a ja piszę jakbym była czytelniczką xD
      Ja Ciebie też kocham, skarbie ♥
      Eeee tam :D
      Dla mnie nie ważne, czy krótki, czy długi, ale oby był :*
      Dziękuję za komka, kochana ♥

      Usuń
  5. Karolino Rudecka! Karolino! Karolciu! Karolinko! Karo! Cheryl!
    Tak nie wolno! N-I-E W-O-L-N-O! Zabraniam! Nie wolno pisać tak cudownie! To jest przestępstwo i ja to zgłoszę do prokuratury! ;* Dobra wiem jedno - nie pobiję Miśki i jej cudnego komentarza - mogę jedynie próbować i zapewniam Cię zrobię to! ;* A więc - nie zaczyna się tak zdania, ale dasz radę xD ;D Dzielę moją wypowiedź na etapy:
    * dedykacja
    * notka pod rozdziałem
    * rozdział i Twój talent
    * treść rozdziału ;)
    Pora na etap pierwszy xD ♥
    Dziękuje Ci za dedykację ♥ Jesteś moim słońcem na niebie, moim tlenem, deszczem dla kwiatu, jesteś częścią mnie, częścią mojego serca, częścią mojej duszy ♥ Już na zawsze tam pozostaniesz! ♥ Będziesz już fragmentem mnie i mam nadzieję, że nie odejdziesz i nie pozostawisz tego okropnego bólu, co Leon Violi. Proszę... Możemy to sobie obiecać? Na zawsze razem! ♥ I zdradzę Ci jedno - puściłam sobie A Thousand Years i teraz, gdy piszę ten komentarz to serce bije mi jak szalone. Dobrze, że siedzę, bo pewnie miałabym nogi jak z waty i bym nie ustała. Ta piosenka, to co piszę... No nie mogę... Trzeba ją włączyć od początku po raz kolejny xD Wiem, że odbiegam trochę od tematu, ale chyba mi wybaczysz? ;* Jesteś moim słoneczkiem, skarbem, misiem, moją PRZYJACIÓŁKĄ! ♥ Nie wierzę, że internetowa znajomość nie ma szans, że to coś fałszywego. W moim odczuciu to coś prawdziwego, coś co potrafi zająć miejsce w Twoim sercu i nie chcieć już go opuścić. I wiesz co Ci powiem? Cieszę się, że Taka Karolcia jest tam we mnie ♥ Jest i będzie już na zawsze ♥ Kocham Cię również bardzo mocno ♥ Całym moim sercem ♥ Nawet nie wiesz jak bardzo ♥ Rozkwitła i to bardzo ♥ I nawet nie masz pojęcia jak bardzo się z tego cieszę ♥ Pomyślę o Tobie i mogę się od razu uśmiechnąć ♥ I nie dziękuj mi! To ja powinnam dziękować Tobie! Za wszystko! ♥ Absolutnie za wszystko! ♥ A przede wszystkim za to, że po prostu jesteś! ♥ Jesteś moim słodkim misiaczkiem, któremu dziękuję za to, że jest, z całego mojego małego serduszka ♥ Kocham Cię naprawdę bardzo mocno ♥ Ogromnie ♥ Całą sobą ♥ Swoim umysłem, sercem, duszą ♥ I zapewniam lektura była cudowna, ale to w następnej części ;*
    Czas na etap drugi xD ♥
    Przechodzą mnie dreszcze. Skarbie dostaniesz teraz ode mnie ochrzan! Wszelkie notki końcowe masz ze mną konsultować, bo ja nie pozwolę, żebyś tak ludzi okłamywała! Akurat za kłamstwa i to tak poważne na pewno można mieć rozprawę! Maskara?! Obleśne?! Beznadziejne?! Blee?! Fuuj?! Kochanie popiep***ło Cię?! Przepraszam za wyrażenie, ale w takich poważnych sprawach inaczej się nie da! xD Ma Ci się podobać! Masz to przyznać! Rozdział jest no genialny, cudowny - więcej w etapie 3 -, a Ty mi piszesz takie coś?! Masz zaraz tu napisać jaka jest prawda! Słyszysz?! Bo jak nie to poznasz mój gniew! Buahahahahahah! ;D Ale naprawdę tak ładnie ploooseeeee *oczy kociaka ze Shreka* ♥ Przepraszasz?! No teraz przesadziłaś! To ja jestem wniebowzięta, że tak niezwykłej i niesamowitej osobie jak Ty chciało się dedykować rozdział takiemu nikomu jak ja, a Ty mnie na za to przepraszasz... Przecież to jest ARCYDZIEŁO! A za arcydzieła się nie przeprasza! Natomiast ja Ci dziękuję ♥ Dziękuję z całego serca! ♥ Jestem Ci wdzięczna całą sobą ♥ Naprawdę! ♥ Dziękuję Ci bardzo! ♥ Nawet nie wiesz ile radości mi sprawiłaś! ♥ Dlatego właśnie dziękuję Ci! ♥ I powtarzam nie mam Ci czego wybaczać! Ale Ty mi tak... Bo ten komentarz taki nieposkładany i w ogóle... Nie ma nawet prawa porównywać go do czegokolwiek, co napisałaś Ty ♥ Nie mam prawa... To by był grzech ciężki, przestępstwo na skalę świata... Ale nie o mnie xD Masz nie przepraszać ;* Zrozumiano?! I gadka nie jest bezsensowna i nie przynudzasz! Jest cudowna, wspaniała, genialna i tak dalej ♥ Dotarło kochanie?! ;* A komentarza Ci się należały! Jesteś bardzo utalentowana i na nie zasługujesz! ♥ My też Cię kochamy skarbeńku! Te amo mucho! ♥ Całymi serduszkami Cię kochamy! ♥ I również pozdrawiamy ;* Kochamy! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Etap trzeci?! No a jak! ;*
      Rozdział jest genialny, wspaniały, świetny, cudowny, perfekcyjny, idealny i długo by wymieniać ;* Z resztą jak zawsze ♥ A co to znaczy? Kolejne wielkie arcydzieło! ♥ Twoje rozdziały są idealne w każdym calu ;* Każdy w nich jest przepełniony uczuciami ♥ Uczuciami, które Ty przelewasz w cudowny sposób do rozdziału ♥ Kiedy się czyta Twoje rozdziały ma się wrażenie, że przebywa się razem z bohaterami ;* To niesamowite ♥ Niezwykłe, że potrafisz, że sprawić przenosimy się do innego świata ♥ Do świata naszych bohaterów ♥ Masz naprawdę wielki talent kochana ;* Gratuluję Ci go, ale wiem, że musiałaś sobie na niego zapracować ♥ Skarbie jesteś ambitna, bohaterska, cierpliwa, fajna, grzeczna, koleżeńska, lubiana, miła, niezastąpiona, optymistyczna, przyjacielska, radosna, super, towarzyska, uprzejma, wrażliwa i zaufana ♥ Ale przede wszystkim wiesz co to przyjaźń ♥ Potrafisz wywołać uśmiech na mojej twarzy ♥ Potrafisz poprawić mi humor ♥ Potrafisz mnie zaciekawić ♥ Potrafisz sprawić, że moje serce bije jak szalone ♥ Jesteś jedyna w swoim rodzaju i nie chcę, żebyś kiedykolwiek się zmieniała! ♥ Kocham Cię taką, jaka jesteś ♥
      Przyszedł czas na etap 4? xD Oczywiście! Nie mogłabym zapomnieć xD ♥
      A więc. Strzelam focha! Jak mogłaś mi pokłócić Violkę z przyjaciółmi?! No jak?! Oni byli BFF, a Ty mi ich kłócisz! Mam FOCHA =,= ........................................................................................................................................................................................................................................................................................................................... Dobra już mi przeszło ;* A wiesz czemu?! Bo ja lubię taką złą Violkę ^-^ Jest wtedy taka... No po prostu zajebista! ♥ Ale jej "przyjaciele"?! Nie odwiedzili jej! Nie przyszli do niej! Nikogo się nie pytali co z nią! Wygląda to tak, jakby serio się nie przejęli jej wypadkiem! No brawo ! Brawo! Serio ludzie?! Serio?! I jeszcze tacy zdziwieni i jej nie poznali... No serio! Normalnie im Nobla dać... A Leon?! Tak mu smutno, tak mu źle, gdy Violki przy nim nie ma hehe xD ;D No człowieku! Twoja logika mnie powala na kolana! Trzeba było myśleć zanim się coś powiedziało, a nie... Teraz tak mu, tak cierpi... A Viola co miała powiedzieć jak ją wszyscy opuścili?! Hmmm?! Powiesz mi?! Nie! Bo tego nie da się wyjaśnić, wytłumaczyć... Na logikę chłopie ona raczej cierpiała bardziej niż Ty... Ale nie szanowny Pan Verdas wycierpiał najwięcej na świecie... No raczej nie... Ale cóż facet to facet... Znam fabułkę ogólną i wiem, że popamięta ^-^ Już się nie mogę doczekać tego w twoim wydaniu! ♥ Będzie genialnie i wiem, że mimo wszystko jeszcze nie raz mnie zaskoczysz! ♥ Jestem bardzo ciekawa dalszych zmian Vilu i jej dalszych postępów ♥ Mam nadzieję, że już niedługo się tego przekonam! ♥ Coś ten 4 etap trochę zrypałam =,= Mam wrażenie, że miałam tu coś jeszcze napisać, ale zapomniałam xD No nic... Może to tylko jakieś moje głupie wyobrażenia xD Podsumowując, rozdział bardzo mi się spodobał! ;D Co ja piszę?! Ja się w nim zakochałam! ♥ Z resztą tak jak w każdym! ♥
      Już nie mogę się kochana nexta doczekać i OS, o którym wiem tylko ja ♥_♥ Kiedy mogę się obu prac spodziewać? ;*
      Kocham Cię moje słoneczko całym sercem ♥ Nawet nie wiesz jak ważna dla mnie jesteś ♥ Ile znaczą dla mnie Twoje odpowiedzi ♥ lle uczę się z każdego Twojego rozdziału ♥ Jak bardzo mnie inspirujesz ♥ Kocham Cię naprawdę bardzo mocno całym moim sercem ♥ Pozdrawiam, przesyłam uściski i całuję ;*
      /Katarina

      Usuń
    2. P.S.1. Mówiłam Ci już jak Cię kocham?! ♥
      P.S.2. Nie zanudziłam Cię za bardzo tym komem? Chyba tak, ale mam nadzieję, że jakoś to wytrzymałaś ;*
      P.S.3. Wiem, że pewnie jest krótki i beznadziejny, ale co mam poradzić? :/
      P.S.4. Pisałam już, że masz wielki talent, blogi, rozdziały i jesteś niezwykła oraz niesamowita? ♥
      P.S.5. Mam dla Ciebie życzonka wielkanocne xD ;* Proszę i nie ma za co ♥
      Zdrowia, szczęścia humoru dobrego,
      a, przy tym wszystkim stołu bogatego.
      Mokrego dyngusa, smacznego jajka.
      I niech, te święta będą jak bajka.
      Wesołych Świąt skarbie! ♥
      P.S.6. Myślisz, że to wszystko?! Chyba tak. Przynajmniej tak myślę xD Bo wiem, że wszystkiego nie da się wyrazić słowami ;* Wiem, że musiałaś długo czekać, bo straaaasznieeee długo pisałam, no ale cóż xD Nie jestem mistrzem w pisaniu xD No to już chyba mniej więcej wszystko xD Całuję raz jeszcze ;* ♥
      /Katarina

      Usuń
    3. Proszę państwa ta dziewczyna zwariowała, japier**** nigdy nie widziałam takiego długiego komentarza ;ooooo
      a pozatym tak cudownego ;oo

      Usuń
    4. Proszę państwa przyznaję, że jestem zwariowana ;D Bo ja taka krejzi (crazy) i szalona jestem ;* Zboczona też ^-^ Oj tam xD Na pewno są dłuższe ;D Cudowny?! Jest fajny, ale na pewno nie cudowny! ;* I najdłuższy też nie ;* A Twój za to jest wspaniały ;D To tyle z mojej strony xD Całuję ;* /Katarina

      Usuń
  6. No witam! <3
    Bosko misieg, bosko! <3
    Nie ma Leonetty ;c
    Ty to wszystko możesz zepsuć xD
    Violka taka zła! <3
    Wygarnęła im wszystko ;D
    Będzie się działo *-*
    Ja czekam na new ♥

    xoxo Nucia ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć <3
    napisałaś fantastyczny rozdział, wiesz? :D
    Hahah, poważnie cudeńko nad cudeńkami ;)
    bardzo mi się podoba ^^
    ni ma Leoentty ;) , ale jest okej :*
    piszesz superowo , poważnie ;)
    masz ciekawy, oryginalny styl pisania,
    dodatkowo potrafisz dobrać takie ładne, pasujące gify ;)
    Twój blog jest bardzo miły, czuję się tu doskonale!
    A to już połowa sukcesów, by zatrzymać mnie tu na amen ;)
    ale no... Moje odejśćie już Ci nie grozi, bo zakochałam się w tym, jak piszesz <3
    WESOŁYCH ŚWIĄT ! ;)

    OdpowiedzUsuń