niedziela, 6 lipca 2014

Mini OS " Czas zaakceptować siebie. " | Autorka: Miśka Vedas


Codziennie zadaję sobie pytanie dlaczego istnieję.
Po co tak właściwie żyję.
Mam momenty w który wydaje mi się że w ogóle nie powinnam się urodzić.
Że cały ten świat byłby piękniejszy beze mnie.
Że nikt by nie tęsknił.
Wmawiam sobie że jestem nikim.
Za wszelką cenę chcę to sobie uświadomić.
Staram się zamknąć w sobie.
Nie rozmawiać z nikim.
Oddalić się od wszystkiego.
Mieć chociaż tą cholerną sekundę spokoju.
Wtedy właśnie pewien głos w mojej głowie nasuwa jedno słowo które wydaje się być genialnym.
Beznadziejna.
Gdy jestem załamana na wierzch wychodzą wszystkie moje wady.
Nie zalety. 
Nie to co w sobie lubię. 
Nie to co mi pasuje.
Wszystko to czego pragnę się pozbyć.
Cały czas patrzę na siebie w lustrze i chcę rzygać.
Na swój własny wygląd.
W tamtej chwili wydaje mi się że jestem ohydna. 
Odrażająca.
Powracają kompleksy. 
Te okropne rzeczy których nienawidzę.
A dlaczego żywię do nich takie uczucie?
To proste.. 
Mam ich zbyt dużo.
Chociaż na co dzień staram się je ukrywać albo chociaż na chwilkę o nich zapomnieć one powracają.
Wtedy gdy chcą.
W najmniej odpowiednim momencie.
Gdy jestem zdołowana.

W takich chwilach dziwię się wszystkim osobom które się ze mną zadają.
Co oni we mnie widzą?
Nie wstydzą się ze mną pokazywać?
Liczy się to co jest w środku nie to co na zewnątrz.
A co jeżeli ja również nie akceptuję swojego " ja " ?
Jeśli nie chcę takiej osobowości, charakteru.
I za wszelką cenę chcę być kimś innym..
Co wtedy...


Moja psychika powoli siada. 
Mam już tego dość.
Powoli tracę siły na cokolwiek.
Mam wrażenie że każda napotkana osoba się ze mnie śmieję.
Mam wrażenie że moje życie to jedna wielka czarna dziura.
Nie mam nic.
A miłość?
Nie.
Ja nie zasługuję na to aby mnie kochać.


Przyjaciele? Rodzina?
No właśnie co z nimi.
Przecież oni są.
Zawsze mnie wspierają, doradzają.
Starają się pomóc mi wstać nawet po największym upadku.
Akceptują mnie taką jaką jestem.
Z wszelkimi zaletami i wadami..
A ja tak po prostu chcę się poddać? Nie. To głupota.
Nie mogę odpuścić.
Muszę walczyć.
Dla nich.
Dla siebie.
 Czas zaakceptować siebie.
Małymi kroczkami dążyć do celu.
Kiedyś go osiągnę. Nie teraz ale w przyszłości.
Spojrzę w lustro i powiem sobie
Jesteś piękna.


*****
Witam wszystkich serdecznie w tą niedzielę ;)
Czy to nie piękne uczucie mieć świadomość że jutro jest poniedziałek a nie idzie się do szkoły? :D
Hihihi..

No dobra... Przepraszam.
Wiem że nie powinnam tego w ogóle publikować i to na tak świetnym blogu.
Mam nadzieję że mi to wybaczycie no i oczywiście Cheryl też...
Przepraszam zawaliłam ;(
Ale nie będę Was już zanudzać.
 Spadam,
 do następnego :D

Buźki,
Miśka Verdas

2 komentarze:

  1. Wspaniałe uczucie z tym poniedziałkiem xddd. Super Os
    // Li :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Super Os ;*
    Fajnie to oddałaś :D Cheryl i ja wybaczymy :D
    Mam nadzieję że coś jeszcze dodasz bo ślicznie piszesz
    Dusia ♥

    OdpowiedzUsuń